Zapominalska — strona 11 z 19

Gabrysia, ale zamiast niej, siedzi tam teraz jakaś młódka i mruży na mnie pomalowane powieki.

– W czym mogę pomóc? – pyta bez przekonania.

Rozglądam się po sali. Pomieszczenie to samo, co zawsze, ale wystrój zupełnie inny.

– Była pani z kimś umówiona? – pyta młódka.

– Eeee – mruczę pod nosem. – Szukam księgowych. Fachowe Księgowe. Tutaj było ich biuro.

Dziewczyna marszczy czoło.

– Fachowe Księgowe? Pierwsze słyszę. Marysia!

Jakaś blondynka podchodzi bliżej.

– Na piętrze mamy jakieś biuro księgowe? – pyta ją koleżanka. – Chyba nie?

Blondi wzrusza ramionami.

– Na tym piętrze na pewno nie – odpowiada.

– Przepraszam – mówi jej koleżanka zza biurka. – To nie tu. Może spyta pani na dole w recepcji.

Stoję jak wryta. Nie wiem, co powiedzieć. Ten dzień poważnie mnie już przytłacza. Jestem skołowana. Coś mi się miesza w głowie. Czy to na pewno tu? Czy przypadkiem coś mi się nie poprzestawiało od tego mrozu? No nie. Niemożliwe.

– Mogę pani pomóc w czymś jeszcze? – pyta siksa.

To jest ten moment w filmach, gdzie