Zapominalska — strona 16 z 19

Zostaw. Mnie. Kobieto. – Nie ukrywam już wściekłości. – Śpieszę się do pracy – mówię odruchowo.

– Mamo... nie mam dzisiaj na to czasu. Chodź.

– Nigdzie z tobą nie idę.

To jakaś wariatka. Pomijając to, że widzę ją po raz pierwszy w życiu, to jakim cudem może mnie mylić ze swoją matką? Nastolatką już nie jestem, ale na matkę się przecież jeszcze nie nadaję. Musiało jej coś odwalić. No chyba, że to ona ma jednak problemy ze wzrokiem.

– Dziewczyno – mówię spokojnym tonem. Nie uspokoiłam się wcale, ale czuję, że w tej sytuacji zwykłe darcie mordy nie pomoże. Miałam już do czynienia w życiu z wariatami i wiem, że z takimi trzeba na spokojnie. Przynajmniej na początku. Krzyki ich tylko nakręcają. – Coś ci się pomyliło – mówię. – Spójrz na mnie. – Wskazującym palcem zaznaczam w powietrzu obrys mojej twarzy. – Czy ja wyglądam ci na czyjąś matkę?

Dziewczyna wzdycha. Sama patrzy na mnie jak na wariatkę.

– Mamo. Nie dzisiaj, dobrze? Muszę jechać zaraz na spotkanie. Chodź do domu.

– Dziewczyno, śpieszę się do pracy, ok? Coś ci się uwaliło w głowie. Trudno. Zdarza się. Wszystko rozumiem, ale zostaw mnie już w spokoju.

Robię się poirytowana. Ona chyba też. Mruży na mnie swoje lisie oczy.