to będę myślał dalej. Tak to widziałem. Z tego powodu każdego dnia dawałem z siebie wszystko. Nie było mowy o odpoczynku. Kazali mi rozciągać gumy, to je rozrywałem. Ściskałem piłki aż ulatywało z nich powietrze. Zerwałem nawet linkę podwieszającą mi nogi w powietrzu. Tak intensywnie nimi wachlowałem.
Wszyscy byli pod wrażeniem. Pan to daje czadu. Nigdy nie widziałem, żeby ktoś tak intensywnie ćwiczył. Naprawdę panu zależy, co?
Zależało.
Musiałem się jak najszybciej wyrwać i wrócić do swoich spraw.
Spędziłem w gipsie prawie osiem tygodni. Potem przez trzy miesiące uczyłem się ruszać kończynami na nowo. Potem dwa miesiące zajęło mi chodzenie z chodzikiem. Miesiąc później kuśtykałem o lasce. Kolejne sześć miesięcy i miałem ją z głowy. Po nowym roku mogłem już całkowicie o własnych siłach wejść na dach mojego bloku.
Co myśli sobie koleś, który marzy tylko o tym by