Lotnik — strona 20 z 20

umrzeć? Wstaje rano, patrzy na sufit albo w okno i wyobraża się na końcu sznura? Myje zęby mając przed oczami krawędź nad przepaścią. Zastanawia się na tym czy to sprawiedliwe? Dlaczego na niego trafiło? A może w ogóle nie próbuje tego zrozumieć i czeka jedynie na odpowiedni moment?

Od wolności dzieli mnie siedem pięter. To jest tylko kilkanaście sekund lotu przez powietrze. Wystarczy jeden odważny krok.

Negocjator pyta mnie, czy naprawdę nie mogę się pogodzić z niepełnosprawnością. Odpowiadam mu, że mógłbym kucnąć, ale już bym się nie podniósł. Mówię mu, że nadal każdego dnia bolą mnie kolana. Że mam skrzywiony kręgosłup. Że czasami piecze mnie podczas sikania i że nigdy już nie podniosę nic cięższego od mojej własnej głowy.

Nic nie rozumie.

Pyta mnie o inne powody. Czy jest coś poza zdrowiem, co pchnęło mnie do tej decyzji.

Odpowiadam, że teraz już nie.

Negocjator myśli trochę, a potem pyta mnie, prosi w sumie, żebym mu wytłumaczył więc czemu tak naprawdę skoczyłem za pierwszym razem.

Na to już nie odpowiadam. Robię tylko krok do przodu.

KONIEC

Dyskusja