Lotnik — strona 2 z 20

Facet odpowiada, że nie. Robi malutki krok w moją stronę, ale kiedy widzi, że się wzdrygam, staje na baczność i wyciąga rękę przed siebie jakby opierał się o niewidzialną ścianę. Mówi, że nawet sobie tego nie wyobraża.

– Przeprowadzili mnie przez piekło – odpowiadam, spoglądając w dół. Pełny wdech później dodaję, że ja naprawdę myślałem, że mam to już za sobą. Że ten etap mojej egzystencji wreszcie się zakończył. To miał być koniec tortur, a nie ich początek.

Dlaczego ja?

To była moja pierwsza myśl po przebudzeniu. Tak jakbym nadal był tam, gdzie urwał mi się film; gdzie widok błękitnego nieba zamienił się w kosmiczną czerń. Jakbym się teleportował nie tracąc ciągu myśli. Problem w tym, że mnie już tam nie było. Że byłem już w innym miejscu. W innym czasie. Zamiast nieba, a potem czerni, nagle była biel. Trochę przydymiona i popękana, ale nadal rażąca w oczy.

W lewym kącie zobaczyłem okno i górujące poza nim niebo. Przesunąłem wzrok w prawo, na chromowane rurki otaczające mnie z każdej strony. Potem spojrzałem do przodu na dwa śnieżnobiałe konary moich nóg. Zwisały na linkach podwieszonych do stelaża. Nie czułem