Pasożyt — strona 16 z 23

przed ucieczką do domu.

Odchylił się, oparł głowę o ścianę i zamknął oczy.

Odpłynął.

Ktoś szarpnął go za ramię. Powieki rozchyliły się, odsłaniając poczekalnię skąpaną w jasno-pomarańczowej poświacie zachodzącego słońca. Za ramię szarpał go lekarz. Na oko przed czterdziestką, ale już prawie cały osiwiały.

– Dobrze się pan czuje? – spytał.

Pokręcił przecząco głową. W jego wnętrznościach coś agresywnie się wiło. Coś rozpychało mu flaki na boki. Pod palcami przyklejonymi w okolicy pępka czuł poruszenie.

– Coś mi jeździ po brzuchu – wycedził przez zaciśnięte zęby.

Lekarz założył lateksowe rękawiczki i wyjął z kieszeni elektroniczny termometr. Po zmierzeniu temperatury popatrzył na wynik ze ściśniętymi ustami.

– Może pan sam wstać?

Pokręcił głową.

Doktor wyszedł na chwilę, po czym wrócił z pielęgniarką pchającą przed sobą wózek. Zabrali go do gabinetu.

Znowu odpłynął i wrócił.

– Miał pan robione kiedyś USG?

Chwilę zajęło mu wyduszenie z siebie, że nigdy nie był nawet u