Zdeterminowani — strona 13 z 36

zatrzymałem się na chwilę i wróciłem do teorii. Czułem, że idę w złą stronę. Instynkt podpowiadał mi, że muszę szukać tam, gdzie wcześniej w ogóle nie zaglądałem. Zacząłem eksperymenty z diamentami, konkretnie z centrami azotowymi w strukturze diamentu. To mógł być przełom, bo z diamentami mogłem pracować w wyższych temperaturach, ale oczywiście zderzyłem się ze ścianą. Wiesz, nie jest tak łatwo wytworzyć diament o odpowiedniej czystości w warunkach domowych.

— Domyślam się — powie Marek.

— Zajęło mi jednak kilka tygodni, zanim ostatecznie się poddałem — wyjaśni Adam.

— Ale w końcu, niespodziewanie, doznałeś oświecenia i znalazłeś sposób na stworzenie maszyny. Prawda?

Ton głosu Marka zdradzi brak wiary w opowieść Adama.

— To prawda — powie jego rozmówca, przysuwając mikrofon do ust. — W końcu, niespodziewanie, doznałem oświecenia.

Nastąpi cisza.

— I? — zacznie Marek, patrząc Adamowi prosto w oczy. Poczuje przy tym, jak pot skropli mu się na plecach. Przez jego ciało przepłynie fala ciepła.

— To było na początku roku — wyjawi Adam i zamilknie. Przez chwilę będzie patrzył tępo w blat stołu, a potem przysunie bliżej siebie tom i otworzy go na stronie bliżej końca.

— To jakieś twoje notatki? — zapyta Marek.

— Tak jakby — wyjaśni Adam, przesuwając palcem po stronie. Przeniesie wzrok na prowadzącego i szeroko się