ale jednocześnie przerażające. Musisz zaakceptować, że całe twoje życie zostało już dokładnie zaplanowane. Każda twoja myśl, każde słowo, każdy ruch. Wszystkie twoje emocje, wzloty i upadki. Wszystko jest już wyryte w kamieniu. Kiedy zaakceptujesz, że w momencie wygenerowania skryptu, całe twoje życie zostało już zdeterminowane, poczujesz niesamowitą ulgę. Wtedy przyszłość całkowicie otworzy przed tobą swoje wrota i uwierz mi, w pewien sposób, jest to oczyszczające doświadczenie.
Marek westchnie głośno i opadnie bezsilnie na fotelu. W końcu zorientuje się, że nadal nagrywa ich rozmowę.
— Sorry, ale w dupie mam już to nagranie — powie, zamykając pokrywę laptopa.
— Wiem — odpowie Adam.
— Czyli nie będzie tego odcinka, tak? Nie wyemituję go?
— Nie.
— No dobra. — Marek zaśmieje się z wyczuwalną rezygnacją w głosie. — To czemu tu jesteś? Po co się ze mną umawiałeś na wywiad, skoro wiedziałeś od początku, że nie będzie żadnego programu?
Adam uśmiechnie się szeroko i pokręci z rezygnacją głową.
— Bo tak było w skrypcie — powie.
Głowa Marka opadnie pomiędzy ramiona.
— Ok — mruknie po chwili, podniesie głowę i nabierze z impetem powietrza do płuc. — Dobra.
Będzie przez chwilę masował skronie, po czym poprosi Adama, by powiedział, kiedy zapytał maszynę o przyszłość. Od kiedy tak naprawdę ma