Zdeterminowani — strona 6 z 36

dobry panie Adamie. Witam serdecznie w Stanach Nieokreślonych.

— Witam — odpowie Adam. — Bardzo się cieszę, że udało mi się pana przekonać.

— Może przejdźmy na ty — zaproponuje Marek, szeroko się uśmiechając.

— Dobrze — odpowie Adam. — A co do lotto — zacznie, wywołując przy tym zmarszczki na czole Marka — to musisz przestać myśleć o znakach, które są namalowane na kulkach. Problem polega na tym, że w sześciu liczbach po kolei widzimy określony schemat, co sprawia, że taka kombinacja wydaje nam się bardziej unikalna niż sześć innych, losowych liczb. Jednak gdyby wszystkie piłeczki były dokładnie takie same, na przykład całkowicie białe, bez żadnych dodatkowych oznaczeń, każda ich kombinacja w naszych oczach byłaby równie możliwa. Wyobraź sobie, że masz wiadro z piłeczkami do tenisa stołowego — czterdzieści białych kulek, których nie da się odróżnić od siebie. Mógłbyś przez cały dzień wyciągać po sześć z nich, a następnie wrzucać je z powrotem do wiadra, i żadna z tych kombinacji nie byłaby dla ciebie wyjątkowa. Nie byłbyś w stanie powiedzieć, która sekwencja miała większą szansę na wylosowanie.

— Tak — przyzna Marek, kiwając głową. — Teraz to łapię — powie szeroko rozchylając powieki. — Dzięki.

— Proszę bardzo.

— Wróćmy jednak do pana, to znaczy — Marek zaciśnie na sekundę wargi — do ciebie. Zacznijmy może od samego początku. Opowiedz proszę trochę o sobie. Kim jesteś, skąd pochodzisz i jak się tu ostatecznie znalazłeś?

Adam