Zdeterminowani — strona 23 z 36

— Teraz to już nieistotne — odpowie enigmatycznie Adam. — W ciągu paru tygodni obracałem już odpowiednią sumą, by móc na spokojnie skupić się wyłącznie na pracy. Nie próbowałem zarobić więcej niż potrzebowałem. Dałem maszynie uprawnienia do mojego konta maklerskiego i poprosiłem o regularne inwestowanie tak, aby zapewniało mi to środki do życia. Dodałem też instrukcję, by od czasu do czasu traciła na niektórych inwestycjach. Inaczej mogłoby to wzbudzić zainteresowanie komisji papierów wartościowych. Puściłem ją luzem i bacznie sprawdzając logi, obserwowałem jej ruchy. Szybko musiałem dokonać kolejnych poprawek, bo była zbyt dokładna. Kiedy prosiłem o dziesięć procent zysku, dokładnie tyle dostawałem, co do zera po przecinku. To też mogło wydawać się podejrzane.

— Znalazłeś nieskończone źródło pieniędzy — zauważy Marek.

— Mniej więcej.

— Zazdroszczę — przyzna prowadzący żartobliwym tonem. — O co jeszcze ją prosiłeś?

— Próbowałem teoretycznie rozwiązać wszystkie problemy tego świata. —

Adam zaśmieje się pod nosem. — Na każdy maszyna miała jakiś sposób. To było niesamowite. Nie byłem w stanie pojąć skąd brała się jej wiedza oraz w jaki sposób potrafiła dojść do prezentowanych wniosków. Codziennie sprawdzałem tysiące logów, ale stanowiły one jedynie kroplę w morzu. Udało mi się jedynie ustalić, że przy każdym pytaniu tworzyła lub aktualizowała model świata, który służył jej do przeprowadzenia wymaganych symulacji. Zamiast operować