może zrobić, więc musiałem się zabezpieczyć. Przed podłączeniem jej do sieci upewniłem się, że będę mógł ją natychmiast odłączyć, a przede wszystkim wykryć wcześniej, że robi coś nieodpowiedniego. Zbudowałem zaawansowany system blokad oraz monitorowania. Każde jej posunięcie było dokładnie logowane. Na bieżąco widziałem, jakie wykonuje operacje i chociaż były ich właściwie miliony, miałem pod ręką całą historię. Niestety, maszyna nawet przy prostych operacjach potrafiła wygenerować ogromne ilości informacji, co zmuszało mnie do ciągłego powiększania jej pamięci. Szybko zacząłem budować własny magazyn danych, a to było już bardzo kosztowne. Musiałem jak najszybciej zacząć zarabiać dodatkowe pieniądze, więc, przyznaję, trochę przyspieszyłem tempo. Zadanie było bardzo proste. Poprosiłem ją, by przeanalizowała rynek papierów wartościowych i podpowiedziała mi, co powinienem kupić, aby uzyskać umiarkowany zysk.
— Umiarkowany?
— Tak. Umiarkowany. Nie chciałem nagle zacząć skupywać akcji, które natychmiast wystrzelą do góry. Nie potrzebowałem niczyjej uwagi. Poprosiłem o rozważne propozycje, które w ciągu tygodnia dadzą mi dwadzieścia procent zysku. To wydaje się niewiele, ale w świecie inwestowania to i tak jest absurdalny wynik. Otrzymałem od niej kilka typów, zainwestowałem niewielką sumę i tydzień później miałem na koncie dodatkowe pieniądze.
Marek wyłączy nagrywanie.
— Hmm — mruknie pod nosem. — Czy na pewno chcesz o tym mówić na nagraniu? To z pewnością zwróci na ciebie uwagę.