Siostra — opowiadanie

Myślisz, że wiesz, jak to jest mieć przerąbane? Spróbuj najpierw usiąść na moim miejscu, w tym cholernym słońcu, z twarzą szczypiącą od kruszącego się makijażu.

Gdyby cokolwiek zależało ode mnie, byłabym teraz w ogrodzie za domem. Siedziałabym pomiędzy starymi dębami, gapiąc się bezmyślnie w błękitne niebo. Uwielbiam tam być. To jedyne miejsce, w którym nie czuję się jak zwłoki.

Dzisiaj jednak o wszystkim decydowała matka. To ona stwierdziła, że powinnam się umalować. Usadziła mnie przy toaletce, naprzeciw podświetlanego lustra, a potem przypudrowała mi policzki, uszminkowała usta i rozczesała posklejane rzęsy. Cały ten rytuał upokorzenia zakończyła, obsikując mnie jakimś kwiatowym świństwem.

Zastanawiałam się, po cholerę to robi. I tak przecież nikt nie zwróci na mnie uwagi. Jestem przecież niewidzialna.

– Wyglądasz ślicznie – skłamała, odchylając się do tyłu, by widzieć całe moje oblicze w lustrze.

Czerwone usta, czarna sukienka i loki nie są w moim stylu. Wolałabym założyć luźne dresy i ściąć te cholerne kołtuny na krótko, żeby mi już więcej nie wpadały do ust. W życiu nie można mieć wszystkiego. Już się tego nauczyłam.