Siostra — strona 9 z 40

szpilkach, stukając rytmicznie w telefon sztucznymi paznokciami.

Spod ciemnej sukienki wyrastają jej przepalone od solarium brązowe nogi. Okulary słoneczne zasłaniają jej ponad połowę twarzy. Chyba znowu zrobiła sobie usta. Wygląda jak pięćdziesięciolatka, która próbuje wyglądać jak czterdziestka. W rzeczywistości jednak, dopiero co świętowała trzydzieste piąte urodziny w Dubaju. Postarała się, by każdy o tym wiedział, postując milion fotek na swoich internetowych profilach.

Kiedy podchodzą do moich rodziców, mam ochotę uciec na koniec świata. Na szczęście traktują mnie jak powietrze i po kilku uprzejmościach gdzieś znikają.

Wiem, że on ma sporo kasy. Kiedy szedł na prawo, wszyscy stukali się w czoło. Nie było w naszej rodzinie żadnych prawników. Mówili, że sobie nie poradzi i że mu się nie uda, ale jakoś się wkręcił. Został notariuszem i teraz robi machlojki w budowlance.

Z tego, co ludzie przy mnie mówili, stał się straszną gnidą, ale jeździ S-klasą, więc to mało istotne. Buduje właśnie dom za siedem cyfr na zamkniętym osiedlu. Chciałabym powiedzieć, że nimi gardzę i ich nie lubię, ale w głębi siebie tak naprawdę im zazdroszczę. Ja też chciałabym obchodzić urodziny w Dubaju zamiast w ogródku za domem. Mogłabym spędzać popołudnia w solarium i być wożona S-klasą. Marzę o tym, by zakrywać moje piegowate oblicze przeciwsłonecznymi muchami.