Siostra — strona 14 z 40

idealne blond włosy i oczy jak tropikalny ocean. Wyższa ode mnie, ale wcale nie za wysoka. Starsza o niecały rok, czyli trochę młodsza od Michała.

Pomimo że nie różniła się aż tak mocno wiekiem, nie wyglądała już jak dziecko. W sumie to bardziej pasowała na siostrę mojego brata niż ja. Charyzmatyczna, zabawna i piękna, zawsze tkwiła w centrum uwagi. Tworzyła moje zupełne przeciwieństwo i z chęcią bym ją za to w pełni znienawidziła, gdyby nie to, że była dla mnie zawsze miła. Nigdy mi nie dokuczała i nie robiła sobie ze mnie żartów.

Teraz, jak sobie pomyślę, to w sumie ja byłam dla niej wredna, a nie na odwrót. Ona pewnie już nic z tego nie pamięta, ale ja rozgryzam w myślach każdą naszą kąśliwą dyskusję.

Czasami naprawdę nie mam nic innego do roboty.

Monika nie bała się niczego. Znaleźliśmy się kiedyś całą naszą paczką na błękitnym moście. Jacek znowu zaczął wdrapywać się na barierkę, na co Monika zaczęła radośnie klaskać.

Mi zrobiło się podwójnie niedobrze. Raz z przerażenia, a raz z nienawiści. Zaraz po tym, jak Jacek zeskoczył z powrotem na most, kuzynka sama wdrapała się na poręcz. Chodziła po niej, jakby to był sznurek rozciągnięty na ziemi. O ile chłopaki czasami przechylali się na boki, ona nigdy nawet na sekundę nie traciła równowagi.

Jacek patrzył na nią jak zahipnotyzowany. Jakby na tym moście nagle pojawił się anioł. Michał zaczął klaskać,