Siostra — strona 10 z 40

Schodzi się coraz mniej nowych twarzy. Już nie zwracam uwagi, kto akurat podchodzi do moich rodziców. W oddali widzę Jagodę, którą z całej tej popieprzonej rodziny lubię najbardziej. Jest trochę podobna do mnie – tak przynajmniej twierdzą niektóre ciotki i wujki. Pracuje w jakiejś nudnej firmie w stolicy i raczej nie wyróżnia się w tłumie.

Przyszła z tym swoim nowym chłopakiem. Kiedy się zeszli, nasłuchałam się pełno plotek. Podobno był jakoś zdeformowany. Miał jakąś wrodzoną wadę czy coś. Nikt nie potrafił wytłumaczyć, o co dokładnie chodziło. W jakiś sposób odstawał od reszty. Spotkaliśmy się tylko raz, ale wydawał się naprawdę spoko i chociaż nie zamieniliśmy ani jednego słowa, miałam wrażenie, że w pewien sposób się rozumieliśmy. Ja też przez większość swojego życia czułam się dziwolągiem.

Kiedy skończyłam jedenaście lat, zaczęłam marzyć, żeby Jacek mnie złapał za rękę. Zabawy na moście już tak bardzo mnie nie interesowały i gdyby nie