smakiem, chociaż nie wiem nawet, jak smakuje alkohol.
Nagle kończy się pieśń. Z zakrystii wychodzą ministranci z kościelnym. Chyba będą zbierać datki.
Mój brat skończył podstawówkę, a potem zaczął gimnazjum. Ta Asia czy tam Basia pojawiła się kilka razy u nas w domu. Słyszałam przez ścianę, jak gadała z Michałem. Jak razem się śmiali. Jak coś szeptali. Po roku leżenia i nasłuchiwania docierały do mnie nawet kroki bosych stóp po trawie za domem.
Jacek nadal do mnie wpadał. Monika już przestała. Chyba nie chciała się dołować. Na Jacku mój stan nie robił negatywnego wrażenia. Opowiadał mi o szkole. O zawodach w piłkę nożną. O nowych nauczycielach i przedmiotach.
Słuchając historyjek mojego brata, wykręcało mnie na drugą stronę, ale z ust Jacka te opowieści aż tak nie bolały. Musiałam się dosłownie gryźć w język, żeby mu czegoś nie odpowiedzieć. Nie zdradzić swojego sekretu. Wolałam jednak dalej grać swoją rolę. Tak było łatwiej. I dla mnie, i dla niego. Miałam wrażenie, że czuł się trochę winny. Zachęcał mnie nieraz do wejścia na barierkę, ale zawsze odmawiałam. Ciekawe, czy rozumiał moje motywy. Czy wiedział, co mnie do tego skłoniło?