Ziterowani — strona 19 z 40

chwilę mnie zatkało. Nie rozumiałem, o czym on gadał. Nigdy w życiu na pewno nie był w takiej sytuacji, co ja. Poprosiłem więc, by wytłumaczył, co dokładnie miał na myśli.

— Też kiedyś zmarnowałem swoje życie — odpowiedział z lekkim oporem, jakby nie chciał mi zdradzać jakiegoś sekretu.

— Ale przecież nie zmarnowałeś go. Jesteś w zajebistym miejscu. O czym ty gadasz?

Uśmiechnął się.

— Tak, ale dotarłem tam dopiero za drugim razem.

Popatrzyłem na niego, starając się utrzymać w pionie chodzącą na boki głowę. Nie rozumiałem, co do mnie mówił. Zacząłem się zastanawiać, czy był już tak mocno nawalony, czy to ja straciłem kontakt z rzeczywistością.

— Czyli, że co? — bełkotałem. — Dostałeś drugą szansę?

— Tak — odpowiedział, patrząc mi z powagą prosto w oczy.

— Ale jak?

Michał westchnął głośno, upił jeszcze jeden, solidny łyk, po czym odłożył szklankę na stolik.

— Zrobiłem to — wyjaśnił.

— Co?

— Skończyłem ze sobą.

Pokręciłem głową.

— Co ty pierdolisz, stary? — wymamrotałem. Lokal zaczął wirować, a ja poczułem nieprzyjemny ścisk w gardle.

— Skoczyłem z mostu — odpowiedział. — Stanąłem na krawędzi i skoczyłem. A potem się obudziłem.

Wychodziło