Ziterowani — strona 22 z 40

dół. Uwierz mi, nie zrobiłem tego specjalnie. Nie wiem, co się tam wydarzyło. Może straciłem na chwilę równowagę albo zasłabłem. Nie wiem.

— Czy to jakaś różnica? — pyta, odchylając się na krześle.

Wzruszam ramionami.

— Trochę tak — odpowiadam.

— Ale ostatecznie wszystko się ułożyło. Masz swoją drugą szansę.

— Mam — mruczę pod nosem.

Na chwilę milkniemy. Salę wypełnia gwar rozmów wspomagany stuknięciami filiżanek i skrzypieniem krzeseł.

— A jak to wyglądało u ciebie? — pytam. — Jak wyglądał twój pierwszy raz? To znaczy, drugi raz.

Michał opiera się łokciami o blat stolika i nachyla głowę w moją stronę.

— Obudziłem się w domu rodziców — mówi ciszej, zmuszając mnie do przybrania podobnej pozy. — Możesz się domyśleć mojej reakcji. Kompletnie sfiksowałem. Na początku się przeraziłem. Myślałem, że to jakiś sen, ale kiedy minęło kilkanaście minut, zrozumiałem, że mi się udało. To działa. Można zmienić swoje życie. Nagle spłynęła na mnie fala wspomnień. Wróciło całe moje życie, ale nie to pierwsze, tylko nowe. Niby takie samo, ale trochę inne.

Pokiwałem głową dając do zrozumienia, że dokładnie wiem, o czym mówi.

— Jakbym odtworzył wszystko w przyspieszeniu. Miałem też wrażenie, że częściowo zapominam o starym życiu. Nagle zostały z niego jedynie kawałki. Starałem się zachować w