Ziterowani — strona 39 z 40

Prowadzący wzdycha głośno.

— Nie wchodźmy nawet w ten temat — mówi. — Chodzi o to, że prędzej czy później powstanie iteracja, w której zdarzy się coś dziwnego, wręcz nadprzyrodzonego. Na przykład ktoś taki jak ty, obudzi się w środku nocy i nagle przypomni sobie zupełnie inne życie - idealną odbitkę twojej historii. Dla ciebie będzie to wyglądało, jakbyś nagle po śmierci obudził się w innym życiu, ponieważ ten gość będzie idealną kopią ciebie, włącznie ze wszystkimi wspomnieniami. Wychodzi więc na to, że nie jesteśmy tylko zlepkiem komórek. Za naszymi oczami kryje się coś więcej niż tylko seria neuronów.

Marek przystaje na chwilę, jakby musiał się głębiej zastanowić. Po chwili nabiera powietrza i mówi dalej.

— Jesteśmy sumą doświadczeń i nawyków, kombinacją specyficznych myśli — tłumaczy, choć mam wrażenie, że to już nie jest odpowiedź maszyny — Jesteśmy po prostu unikalną perspektywą, a ciało to tylko naczynie, w którym się znajdujemy.

Wzdycham głośno. Przez chwilę procesuję jego słowa.

— Brzmi to — zaczynam — jakbyś mówił o duszy.

Milczymy przez dłuższą chwilę.

— Nie wiem, co to jest dokładnie — odpowiada w końcu. — Nie wiem, jak to działa i w sumie nie jestem pewien do końca, czy chcę w ogóle to wiedzieć.

— Rozumiem. Naprawdę wiem, co czujesz. Tak czy inaczej dziękuję za wszystko.

Marek znowu wzdycha.