Ziterowani — strona 33 z 40

wszystko?

To wcale nie jest zabawne. Obawiam się, że świadomość tego źle na mnie wpłynie. To zbyt duża pokusa.

Obmywam twarz zimną wodą i wycieram ją ręcznikiem. Odświeżony wychodzę do pokoju. Przy stole siedzi Malwina z dzieciakiem. Na ich widok staję jak wryty. Po plecach przechodzi mi lodowaty dreszcz.

— Co? — pyta Malwina. — Siadaj i jedz, bo musimy zaraz odwieźć Marcela do szkoły.

Kolejny raz przerabiam to samo. Niczego nie jestem do końca pewien. Kogo zastanę w pracy? Czy na pewno pracuję tam, gdzie poprzednio? Staram się odnaleźć w głowie odpowiedzi na te pytania, ale wszystko mi się miesza. Docierają do mnie wspomnienia z narodzin naszego syna. Wspólne wakacje. Koniec studiów. Szkoła średnia. Praca? Gdzie praca? Co ja robię? Chryste. To nie jest ani trochę śmieszne. Staram się poukładać w głowie wszystko chronologicznie, ale robi się tylko jeszcze większe zamieszanie. Podświadomie jednak zaczynam rozważać inne opcje. W głębi siebie wiem, że to nie przejdzie. Ta rzeczywistość. Jeśli w poprzednim życiu byłem od niej trochę oderwany, tak teraz nie czuję z nią nawet najmniejszej koneksji. To koniec.

Nie czekam nawet do wieczora. Nie próbuję sobie przypomnieć, gdzie pracuję i co robię. Ustawiam w nawigacji trasę do rodzinnego miasta. Punkt na most. Muszę to odkręcić. Wrócić chociaż do poprzedniego życia. Błagam w myślach, by się udało. Nie chcę tu zostać. Nie dam rady.

Który to raz? Już sam nie wiem. Na jakiś czas